Wstawka fejkiem zalatuje. Czy aby na pewno za brak maseczki? W samochodzie z dzieckiem i żoną/matką/kochanką nawet wg tych bezpodstawnych przepisów nie trzeba mieć maseczki. Teraz wszystko można wrzucić i podpisać "bo nie miał maseczki". W pierwszej fali też zostałem "zaczepiony" za brak maseczki. Dałem dokumenty, chwilę pogadaliśmy na temat i spokojnie się rozeszliśmy. żadnych mandatów, żadnego glebowania.
Malowanie ś**ńskiego ryja p**Sowskiego złodzieja kosztuje 10 tysi miesięcznie a naród by mu gównem ryja wysmarował za darmo...