Problem w tym, że rodzice tej "szlachty" nigdy tak nie mówią, tylko grzecznie ich utrzymują i obsługują i … niestety sami ich sobie wychowali od małego. Jak dzieciak chciał zabawkę to dostawał, jak nie chciał iść do szkoły to nie szedł, a mamusia i tak usprawiedliwiała, jak chciał grać na komputerze to grał cały dzień, a mamusia tylko kanapki donosiła, jak miał złe oceny przychodziła żebrać, żeby dać mu szansę, bo to takie dobre dziecko jest.
Kurna nie wiem co one piją ale niech piją :p