Za co niby ten szacun. Myślicie że ta niby "prawica" jest taka zjednoczona? Żrą się między sobą o stanowiska, o stopień w hierarchii okołokaczorowej, o zajęcie dogodnego miejsca w wyścigu o zajęcie miejsca psychola z Żoliborza kiedy ten się już wycofa albo kopnie w kalendarz, ogólnie o wszelakie wpływy.Co trochę słychać że ten przeciwko tamtemu, a tamten przeciwko następnemu. To jest ich wewnętrzna wojenka i nie ma co się przejmować jak jakaś negatywna ocena wypłynie do mediów. Chyba że rozbuchane ambicje pisiorów rozsadzą to pisowskie gó**o od środka.
Dawać tego prezentera, może "asystentki" będą tańsze