To skoro chciała go internować to czego tego nie zrobiła? Czyżby naciski kogoś z góry? Był jakiś wysoko postawiony oficer którego kaczyński ochronił przed udziałem w procesie w.s. stanu wojennego (facet niby nie żył, w rzeczywistości zmarł parę lat później). Wychodzi na to że było to spłacenie długu za przysługę z grudnia 1981r.
Człowieku, patriota w du**e ma czarną zarazę z Watykanu.