A może jakiś pomnik dla TEJ SAMEJ Armii Czerwonej, która 17. września 1939 roku napadła na Rzeczpospolitą od wschodu, a 22. września defilowała wspólnie z hitlerowskimi mordercami na paradzie zwycięstwa nad Rzeczpospolitą w Brześciu nad Bugiem?
Kiedy wreszcie wymyślicie, matoły, że Polskę wyzwolono w 1945 roku nie z miłości do naszego narodu, ale PO DRODZE do Berlina i zdobywając przy okazji na 45 lat kolejną strefę bolszewickich wpływów Kremla.
Przecież wiadomo że to Yarozbaw obalił komunizm, on też zabił smoka wawelskiego.