Ludzie co się tak podniecacie tym PKB? Włączacie się swoimi komentarzami do grona pożytecznych id****w. Dla uproszczenia PKB (metoda wydatkowa) to suma: Konsumpcji wewnętrznej (wydatki obywateli ~70% PKB), inwestycje rządowe (~15%PKB), inwestycje firm (~8%PKB) i bilans EXP-IMP (tu zazwyczaj na minus). Ogólnie na PKB w tym ujęciu gigantyczny wpływ mają osobiste wydatki konsumentów - a na to wpływa mają pensje!
Na dobrą sprawę w USA ciągle pierwszą "damą" jest "obamowa". Napisałem "damą", ponieważ podobno coś"jej" dynda między nogami ;)
Wstawiający to chciał chyba udowdnić, że jest kompletnym de**lem.