Nie rozumiem dlaczego ktoś przyrównuje tych pisowskich nieudaczników do stworzeń boskich(jakimi są bez wątpienia gnidy - stadia rozwojowe wszy) Jestem przekonany, że bardziej stosowne byłoby przyrównanie ww. osobników do rzeczy nieprzydatnych, wadliwych, martwych: np. drzazga w du.ie, kolec w oku...
Torturami objęte były całe rodziny, które w zimnie czekały na powrót bohaterów.