Kolejny gimbusek chcący zaistnieć w tym świecie. Żadne wojskowe lotnictwo, nawet w bardzo bogatych krajach, nie ma 100% zdolności bojowej w danej chwili! Serwis takiego samolotu to nie serwis w ASO, potrafi ciągnąć się tygodniami. W razie potrzeby w krótkim czasie można wiele tych samolotów przywrócić do "życia". Dwa samoloty zostały spisane na straty bo podczas lotów treningowych zostały przekroczone parametry wytrzymałościowe konstrukcji wskutek nieostrożnych manewrów (przeciążenie). Taki samolot nie ma wartości bojowych, więc go się rozbiera na części! To się zdarza!
PiSowski plebs i tak ma gdzies bo poki „dajo” +++ to jest za*******e 😆