Zachowanie pani Lempart pokazuje, że prawa kobiet, prawami kobiet, ale najważniejsze to się wypromować na strajkach. Niby protesty wybuchły spontanicznie, ale grupa tych pań uznała się za przywódczynie i z nikim liderowaniem protestom się dzielić nie zamierza.
Zachowanie pani Lempart pokazuje, że prawa kobiet, prawami kobiet, ale najważniejsze to się wypromować na strajkach. Niby protesty wybuchły spontanicznie, ale grupa tych pań uznała się za przywódczynie i z nikim liderowaniem protestom się dzielić nie zamierza.