Jakby w kłamców waliły pioruny to w żadnym wypadku nie stał koło Tuska I Trzaskowskiego. W sumie jakby ich wtedy podpiąć do sieci to problem prądu mamy z głowy.
W sumie to ciekawa kampania. Bążur potrafi gadać przez godzinę i przedstawić wszystkie istniejące na świecie poglądy jako własne. Nawet gdy zaprzecza sam sobie w jednym przemówieniu. Nawrocki zaś potrafi dokładnie odwrotnie. Gadać godzinę i nie przekazać żadnej treści. Ewidentnie żaden z nich się nie nadaje do roli.
Na dole z prawej poznaję, ale te dwa inne to chyba twój autoportret