Polska ogólnie nie ma szczęścia do prezydentów. Zaczęliśmy słabo od Wałęsy, a później już było tylko gorzej. Mi osobiście wydawało się, że nie będzie słabszego od Kaczyńskiego, aż przyszedł nieuk Duda. Nadzieją jest taka, że gorzej wybrać już się chyba nie da.
a mógł jeszcze Jezuska zasłonić. Górale jako chrześcijanie od 4 pokoleń chodź najbardziej gorliwi rozumieją że dudki do dudki.