Katolicy pewnie nie mają świadomości, że wyznają nie dekalog, ale nonalog - bo jedno boskie przykazanie z niego wyrzucono, to o zakazie czczenia wizerunków (a żeby liczba się zgadzała, to jedno podzielono na dwie części). Czy ktoś kto olewa boską "konstytucję" może się mienić jego wyznawcą?
Oczy to akurat miał tam ale gdzie rozum?