Nie chcę, ale muszę. Czyli Czarnek ocenia rząd, którego jeszcze nie ma. Najwyraźniej Przemysław Czarnek nie umie żyć bez zwracania na siebie uwagi. I zapewne dlatego zabrał się za ocenę… pracy resortu edukacji w rządzie Donalda Tuska. Krytyka byłaby druzgocąca, gdyby nie fakt, że formalnie rządu Tuska jeszcze nie ma. "Jeśli wlazłeś między wrony musisz szczekać jak i one."
Czepiacie się. Nowy polski parlament w porozumieniu z UE szykują wałka na początek na co najmniej 5 miliardów i co z tego. Oni mogą bo teraz są ci dobrzy. Czas ucieka a tu potrzeba przewalić przez Polskę kupę kasy a 5 miliardów to jakieś grosze. 70 milionów sasina to jest dopiero kasa. Mało nie zrujnowała zrujnowanej już doszczętnie polski. 70 milionów to trzeba bezwzględnie rozliczyć a te miliardy co UE będzie teraz u nas prać to nie zwracajcie uwagi nawet. Wszystko jest i będzie dobrze.
Chciałbym kiedyś zobaczyć proces wymyślania tego s**tu :)