Naprawdę wierzycie, że ktoś pójdzie siedzieć? Będzie, tak, jak z komuchami, żaden nie poszedł do kicia, za to dostali stanowiska, posady i stołki. Przecież oni się wszyscy znają, to koledzy, robią wspólne interesy. Czy Tusk pośle do pierdla Morawieckiego, który był jego doradcą? Koko byście wzięli na doradce, obcego faceta, czy kogoś, kogo dobrze znacie i komu ufacie? Zastanówcie się i nie bądźcie naiwni.
LOL, wyszło ci, że z transwestytą ma hrabia tańczyć...Bo do kobiety, to użyłby rodzaju żeńskiego, "Ma chérie". "Mon chéri", to ona może powiedzieć do niego...
Bo na Orlenie tylko 2 się robi.