Nic nie musi. Tym bardziej opowiadać o swoich prywatnych sprawach jakiemuś kolesiowi w s**ience :) Ja tego naprawdę nie rozumiem. Jak można mieć chęć iść do obcego typa, co sam bije Niemca po hełmie, a może i ministrantów po tyłkach i mówić mu, co się robi w wolnej chwili :)
niby żart ale po obejrzeniu meczu stwierdzam ze mieliśmy szczęście ze nie dostał tego urlopu .