przynajmniej zachowywał się jak prawdziwy facet, nie ukrywał że lubi czasami wypić i rozmawiał z ludźmi, a nie to co teraz -każdy tylko myśli wyłącznie o sobie i o zabłyśnięciu przed EU nie zważając na własny naród... kto starszy ten doskonale pamięta jak było. Jeśli chodzi o mnie to wolałbym się napić z nim niż uścisnąć rękę i zjeść obiadek pod publikę za 10 tyś z którymś z fałszywców którzy byli u władzy..
tak czy siak holownik leci nie przepisowo