Niestety ale najlepsi murarze/tynkarze to chlajusy- i każdy budowlaniec to wie ;)
Sam osobiście miałem takiego szefa który po wypłacie 2 "majstrom" dawał 3 dni wolnego na "odreagowanie" a oni grzecznie po tym czasie trzeźwi wracali do pracy - wilk był syty i owca cała a w pracy wszyscy trzeźwi ;)))
Mnie akurat uczył dr Kicia i wspominam go bardzo pozytywnie, człowiek bardzo sympatyczny z poczuciem humoru i do tego bardzo bardzo skromny. Będąc na studiach trzeba trzymać jakiś tam poziom i chociaż odrobinkę się uczyć a nie ból d**y że nie zaliczyli na ładne oczy
naruszył konsttrukncję... a jak kable pociągnęły - to poszło.