Ja chodzę na zakupy głównie z facetami. Bo szybko. Żaden facet nie wymyśli sobie koszuli w kolorze akwamaryny czy czerwieni z Falun i nie będzie jej szukał w każdym centrum handlowym z osobna. A kobieta nie dość, że znajdzie po paru godzinach, to i tak nie kupi, bo w sumie to nie ma do czego tego nosić. No, chyba,że jeszcze sobie coś do tego dobierze, tylko gdzie.
Po malunku na karuzeli i samym tym że jest to Azja można się naprawdę wielu rzeczy nie spodziewać