Żarty żartami, ale przynajmniej tu widać ile mięsa, a w markecie nieraz widziałem kiełbasy co w wypisanym składzie było mniej niż 10% mięsa, ale nie było wprost napisane co za to w tym było. Patrząc na produkty, że nawet zwykły smalec zamiast słoniny topionej i soli ma kilkanaście produktów w skłądzie, to jednak najbezpiezniejsze jest kupić żarcie dla psa.
Jak by tak siła głosu zależała od płaconych podatków Polsce. To Trzaskowski wygrałby 80 do 20%.