To mi przypomina dwa z dziesięciu przykazań PRLu, "Czcij rolnika polskiego, bo żarcie twoje zależy od niego" i "Renciści, popierajcie partię czynem, umierajcie przed terminem".
Nie musi płacić za prąd bo mu odłączyli. Tak się pan Karol opiekował panem od którego mieszkanie przejął. Opłaty to tylko aby czynsz nie zalegał w spółdzielni ale prad to już nie.
A musi?