Wcale nie nowa. Swego czasu ministrem oświaty był niejaki tow. wiatr, stary komuch, działacz peerelowski, za prezydentury wiecznie zamroczonego Czerwonego Olka został ministrem u tow. Cimoszewicza. Wiatr został obrzucony jajkami przez nauczycieli, inna forma dialogu z tym osobnikiem była niemożliwa. Trzeba było przyjścia czarnka żeby trafił się ktoś gorszy na tym stanowisku.
Gdyby nie glupota i zacofanie polskiego narodu, nie bylo by PiSu i sekty kosciola...bo im bardziej religijny narod, tym bardziej zacofany i ubogi! To juz ostatnia kolonia Waykanu w Europie, reszta narodow juz sie wyzwolila z niewoli!
Bo ma większe uszka