Królowie i szlachta dawniej robili tak samo, jak godzinami sądzili sprawy poddanych. Siedzieli za stołem na tronie z wiadrem pod dziurą w siedzeniu i mogli się pożywiać i wydalać według potrzeby.
A mi się wydaje, że to chodzi o mentalność. Umiejętności przecież mają. Grają w dobrych, europejskich klubach. Jednak jak przyjeżdżają na kadrę, to jakby zapominali, co potrafią. Opcje są dwie. Właśnie mentalność. Nie mają takiej jak np Ci z Bałkanów, co "gryża trawę". Druga, prawdopodobna opcja to wóda. Bo chyba tylko alkohol może sprawić, że w parę dni na zgrupowaniu zmieniasz się z europejskiego grajka w reprezentanta Polski, który nie potrafi nawet biegać przez 90 mion :) Oni muszą walić gorzałę na tych zjazdach i to grubo.
Zamykanie oczu nic nie da. Tego się nie da odzobaczyć. Czułbym się jakbym walił w d..ę szympansa.