Ja bym nawet z wielkim bulem ale zagłosował na konfederacje. Bo już wolę monarchię i katolicki zamo**yzm ale to byłby przynajmniej taki który mnie za bardzo nie okrada. A nie jakieś podatki co roku 20 nowych.
"Ale Panie władzo, ja mogę bez prawka. Głosuje na PiS, pobieram 500+, biję Karynę co drugi dzień, do kościoła w każdą niedziele jestem przed browarkiem, jestem członkiem Armii Chrystusa i jeszcze jeb*ł ŁKS..."
"A, widzę, że Pan Kierowca to szlachta, przepraszam i szerokiej drogi."
Ja bym nawet z wielkim bulem ale zagłosował na konfederacje. Bo już wolę monarchię i katolicki zamo**yzm ale to byłby przynajmniej taki który mnie za bardzo nie okrada. A nie jakieś podatki co roku 20 nowych.