W takim razie nawet nie chciałbym wiedzieć jak wygląda i w jakim stanie jest jego kobieta. Patrząc na ten obraz nędzy i rozpaczy zastanawiam się jak zj...banym genetycznie trzeba być, żeby posiadać takiego grata. Nie potrafię sobie wyobrazić jak można jeździć taką ruiną, bo osobiście wstydziłbym się nawet splunąć koło takiego szrota.
★
Najlepiej oceniony komentarz
[Usunięty użytkownik]
Ja też kupiłem sobie. Zabawiamy się z żoną w trójkącik, ale bez trójkącika i zdrady. Ja mam wie wypięte pupy, a żona zadowolona, że jej nie zdradzam i mogę kończyć na zewnątrz, a jednak w środku. Wszystko jest dla ludzi, jednak wiózł bym bardziej dyskretnie.
To nie prysznic tylko hashkomora. W zlewie bongo napełnić, na tronie usiąść, a wentylator żeby wywietrzyć przed kurzeniem :D