Czasem warto, tak raz na jakiś czas zdjąć buty, a nie przez dwa miechy popier*alać w kamaszach, spać w kamaszach i (mam nadzieję) kąpać się w kamaszach. A swoją drogą - mega obciachowe ciżmy.
Gdyby to mnie trafiło i jakoś bym się pozbierał, skazałbym zaocznie kolesia na śmierć. Zapewniam że każdą jedną sekundę z życia jakie mi jeszcze pozostało, przeznaczyłbym na obmyślanie zemsty i jakiegoś bardzo fikuśnego sposobu egzekucji. Koleś prawdopodobnie prosiłby o dobicie, albo gdyby był wytrzymały, oszalał do reszty.
Boże oby jeszcze coś tam było. Amen