To że jestem po prawej stronie nie znaczy, że w ciemno popieram i zgadzam się ze wszystkim co mówią prawicowi politycy tak jak robi to lewactwo. Nawet jak się wyda, że ktoś z lewackich polityków kłamie to i tak jego wyborcy za wszelką cenę będą go bronić i usprawiedliwiać, ja tak nie mam. Marsze równości tylko pokazują, że po lewej stronie jest ogromna ilość degeneratów. Co do głosowania to muszę to sprawdzać? Zagłosują na Nawrockiego, który mówi jasno, że nie podpisze ustawy o związkach partnerskich, czy Bosaka i Konfederację sprzeciwiające jakichkolwiek ustępstw dla lgbt?
Sądząc po siniakach to ten pierwszy dostał niezły omłot.