Kiedyś w robocie musiałam cały czas chodzić w okularach bo waliły mi odłamki ciętego metalu po ryju. Wiem jaka to udręka te okulary ciągle zaparowują ciągle trzeba je czyścić aby cokolwiek widziec. A swojej roboty się nie wstydzę może płatna była gówniano. Ale przynajmniej była to męska uczciwa praca a nie jak wasze prace prawaki.
Chodzi o to, że autor artykułu - Piński - jest z tubą propagandową frakcji konia Romana, a im nie po drodze z Siemoniakiem, bo marzy im się Romek z teką ministra i neutralizacja ludzi mających wiedzę o jego udziale w aferze Polnordu. Służby nadzorowane przez Siemoniaka zbyt dokładnie przyglądają się jego ochroniarzowi z tamtego czasu.
Kiedyś w robocie musiałam cały czas chodzić w okularach bo waliły mi odłamki ciętego metalu po ryju. Wiem jaka to udręka te okulary ciągle zaparowują ciągle trzeba je czyścić aby cokolwiek widziec. A swojej roboty się nie wstydzę może płatna była gówniano. Ale przynajmniej była to męska uczciwa praca a nie jak wasze prace prawaki.