W latach 95-97 pracowałem razem z amerykanami. Każdy z nich był inżynierem. Ja tylko technik budowlany pracujący fizycznie. Strach pomyśleć jak oni zbudowali taką potęgę? Wszystko czego się dotknęli trzeba było poprawiać. Począwszy od podwalin, montaż okien i drzwi kończywszy na dachu. Można ich porównać do naszych flachowców z gór. Z tymi też pracowałem z daleka wszystko wyglądało cacy ale z bliska..... . Tak jest zamiast mózgu ma się okowitę.
Malowali farbą zakupioną ze środków z KPO