W statystykach powinno być brane pod uwagę wszystko a nie to co wygodne i w zasadzie nic nie mówi, czyli
ilu uczniów było wstępnie zapisanych, ilu się zdecydowało na edukację, ilu dotrwało do ostatniej klasy(w tym ilu kiblowało), ilu podeszło do matury i ile ją zdało, a nie sam %, wtedy rankingi były by uczciwe i pokazywały poziom szkoły, bo w końcu program jest wszędzie taki sam, prawda ? W sumie już w podstawówce się zorientowałem że coś mi nie gra w tej edukacji, "uczymy" się bardzo "WAŻNYCH" rzeczy, których nie musimy już sobie nigdy przypominać.
O Kubicy usłyszeliśmy już dawno temu gdy odniósł sukces w F1 własnymi siłami i środkami. Po prostu łatwiej podczepić się pod kogoś już znanego i jechać na jego dokonaniach niż promować kogoś mało medialnego (nie ujmując oczywiście zespołowi Inter).
50 razy ta sama fotka tylko opis się zmienia... Dzieciaku aż tak leniwy jesteś?!