Płacisz składki zusy srusy, zdrowotne, podatek a i idziesz prywatnie do lekarza za tydzień do tego samego który przyjmie cię na nzf za pół roku lub później.
Ja karmię kaczki pieczywem od wielu lat w pobliskim stawie, żadna nie zdechła ani nie zachorowała, to są bzdury z tym pieczywem i ptakami, już kiedyś o tym mówili i pisali że mit został obalony.
A ponieważ nie ma nikogo takiego, co by dał te narzędzia, to tak wychodzi. To tylko de**lna wiara w pierdoły robi sieczkę z mózgu.