Tak to prawda. Była napisana pod wpływem szatana. Sam główny bohater,ten nawiedzony mały czarnoksiężnik z różdżką ma moce szatańskie. Nie radzę nikomu tego czytac
Gdy jedni mają innych za św***e, (które powinni chodzić rynsztokiem i mieszkać w norach), a siebie za panów,( którym należą się pałace i służba), to zawsze kończy się tak samo... Sieg Heil! Adolfy.
Przecież tych dwóch przygłupów nawet nie wie do czego służą (czy raczej służyły) te narzędzia, chociaż jeden z nich to "wiceminister rolnictwa". Z kosą i cepami poszli by tłuc wszystkich którzy nie klękają przed prezesem i jego podnóżkami.Nagromadzenie złodziei w partii to jedno, ale zebranie w niezjednoczonej pseudoprawicy tylu ludzi o tak zastanawiającej ułomności umysłowej to chyba ewenement na skalę światową.
"Skromny poczęstunek" - czyt. pałą po brzuchu by śladów nie było widocznych i gazem pieprzowym po oczach. Wszystko to i więcej w nowo wyremontowanym pokoju pod gabinetem komendanta.
To dla sąsiada, twój jest za mały na XXL.