Brawo Panie Jurku,niech towarzyszka Pawłowicz gnije w pierdlu,do ostatnich dni swojego nędznego żywota. A Pan niech żyje 1000 lat i jeden dzień dłużej i robi swoją robotę
Oj jaki przejęty losem Polaków. No kto by pomyślał. No tak współpracownicy to juz nie Polacy . Ale i tak dacie sobie uciąć nogę za ten pseudo autorytet, bo inaczej się wam wszystko rozwali. No to teraz w ramach waszej tolerancji możecie we mnie zacząć rzucać gównem, tylko nie po oczach .
... czyli to Bóg gwalci ministrantów ? ... bo juz się pogubilem