Zabijanie karalucha gazetą to tak jakby zabijanie człowieka rakietą za 2 miliony z F16. Trzeba by było być jakimś Rammbo aby władze musiały ściągać F16 na ciebie.
ja tylko chodzę na ,,jarmarki,, gdzie dają za darmo jedzenie i picie np. dziś byłem na takim w małej wsi Stara Dąbrowa w Puszczy Kampinoskiej organizowane przez Koło Gospodyń Wiejskich. popcorn bursz wata cukrowa koriacki bułeczki kawa herbata placki żurek i wiele innych ...
To jest chyba PISuar do rzygania a nie do sikania. Yarek z Żoliborza raczej by nie podskoczył.