Sie wywiazala niepotrzebna dyskusja pod moja wstawka. Dziecko w ciazy,gwalt,zycie matki zagrozone,plod obumarty itd. Ale jak jest ok z ciaza to chyba ten co zmajstrowal tez powinien sie okreslic. Czemu matka ma decydowac? Jak wrzuce monete do automatu ze snickersem to snickers jest moj czy automatu. Takie pytanie zadal jeden profesor. Ale cos w tym jest.
O co ten cały ból doopy? Przecież antyszczepionkowcy w końcu muszą wyginąć dziesiątkowani śmiercionośną mini grypą zwaną dla zmyłki C19!!! Problem się sam rozwiąże a na świecie zostaną tylko bezpieczni i szczęśliwi regularnie szprycowani...
Po pierwsze, każdy kto kiedykolwiek był w kościele więcej niż tylko na chrzcie, ten wie, że kościół nigdy nie był i nie będzie za jakąkolwiek formą odbierania życia. Aborcja, kara śmierci, eutanazja były, są i będą przez kościół potępiane. Jaka w tym dziwność. To trzeba przypominać tylko tylko takiej stuleji mózgowej jak autor tego mema. Też nie jestem za całkowitym zakazem aborcji, ale nie jestem za aborcją na żądanie. Bo to zwykła zbrodnia i tyle.
A w żopu skolko? Tak tylko dla kolegi pytam;-)