jak to jest: jak mechanik mówi, że pasek pompa do wymiany, to płaci, wymienia, i cicho siedzi, nie udaje, że ma bladozielone pojęcie o czymkolwiek. jak do szczepień przychodzi, to cytologów jak psów... immunolog co drugi, wierzchem na wirusologu jedzie.
Z chama chcecie proroka zrobić?