Ot, Polaka-katolika dysonans poznawczy. Uczyli go przez całe życie, że tylko Polacy to katolicy, że papież to Polak, Jezus to Polak, Matka Boska to Polka, a teraz proboszcz to Azjata. Czyli po polsko-katolicku "żółtek"
Frajda dla dzieci przebierać się malować chodzić po domach za cukierkami ale to już jest przesada później niewinne dzieci cierpią bo są przeganiane lub coś w słodyczach jest istrego.
Do pierwszego pożaru.