Jedyny plus w tym wszystkim, bo co to za id**tyzm, żeby wolny człowiek, chcący postawić dom w którym sam będzie mieszkał, na własnym terenie, za swoje pieniądze, prosił jakiegoś urzędniczynę czy ten mu łaskawie pozwoli. A idź pan w uj, moja miedza, moje pieniądze i mogę se tam pałac kultury wystawić jak będę chciał, a urzędas niech mnie tam gdzie plecy kończą swoją szlachetną nazwę, pocałuje.
Tak jak Robert się zeszmacił go nie znam nikogo. Facet miał poważanie, a teraz jest pośmiewiskiem i tarczą parszywej zmiany.