Pracuję w jednym z dużych marketów i mam dość cwaniaków i damusi bez maseczek "bo oni nie wierzą" chuchają i kichają na Ciebie a ty masz chęć strzelić ich w ryj ale nie możesz. Zwrócenie uwagi równa się awantura lub posłanie ujami że gónwo Ci do tego. Potem takie "Karyny" płaczą że im galerie zamykają itp. Przepraszam ale życzę wszystkim niedowiarkom conajmniej średniego przypadku w rodzinie żeby baran jeden z drugim zrozumiał
A ja mimo to twierdzę, że jednak obdarzyłeś. Jesteś taki sam, jak cały Twój Kościół, bo nic z tym nie robisz!!!