Ja jako katolik uważam podobnie.
W szkole powinno się uczyć matematyki, języków itp. W ogóle nie rozumiem jak można się uczyć religii. Przecież to głównie ma być przeżycie duchowe i wiary nie da się nauczyć. Poprostu wierzysz lub nie i tyle. A ten który na pamięć potrafi więcej modlitw wcale prędzej do nieba nie pójdzie, bo nie o to w tym chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi.
Ja jako katolik uważam podobnie. W szkole powinno się uczyć matematyki, języków itp. W ogóle nie rozumiem jak można się uczyć religii. Przecież to głównie ma być przeżycie duchowe i wiary nie da się nauczyć. Poprostu wierzysz lub nie i tyle. A ten który na pamięć potrafi więcej modlitw wcale prędzej do nieba nie pójdzie, bo nie o to w tym chodzi. A jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo o co chodzi.