Wszyscy znachorzy po KULu (bo medykami ich nazwać nie można), powinni być jasno i klarownie oznaczeni. W necie i na drzwiach gabinetu, by nikt się nie pomylił. Mi osobiście byłoby szkoda czasu na "leczenie" u typa po KULu czy innej rydzykowej pseudo szkole.
Elon Musk w jednym z wywiadów mądrze powiedział, że wolność słowa jest wtedy,gdy ludzie którzy się z nami nie zgadzają mogą o tym swobodnie powiedzieć, nawet gdy nam się to nie podoba.
Wcale nie głodny, raczej spragniony - degustuje sosy, kulturalnie je potem przykrywa, zero chamstwa ;)