Przypominam, że Lech Kaczyński był urzędującym Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, co za tym idzie żałoba narodowa jest jak najbardziej uzasadniona. By tego było mało, premierem wtedy był Donald Tusk, a obowiązki Prezydenta RP pełnił, zgodnie z Konstytucją ówczesny Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, który później wygrał wybory prezydenckie (nie bez powodu, bez reelekcji). Też z obozu Tuska. A o jakiej "dyktaturze" mowa najlepiej dowodzi to, że gang Rudego wrócił do koryta i to bez jakiś krwawych rewolucji...
Przypominam, że Lech Kaczyński był urzędującym Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, co za tym idzie żałoba narodowa jest jak najbardziej uzasadniona. By tego było mało, premierem wtedy był Donald Tusk, a obowiązki Prezydenta RP pełnił, zgodnie z Konstytucją ówczesny Marszałek Sejmu, Bronisław Komorowski, który później wygrał wybory prezydenckie (nie bez powodu, bez reelekcji). Też z obozu Tuska. A o jakiej "dyktaturze" mowa najlepiej dowodzi to, że gang Rudego wrócił do koryta i to bez jakiś krwawych rewolucji...