Różne są w życiu pułapki. kiedyś w zamieci ledwo co dotarłem do bazy w tajdze, cały zasypany, to miejscowe chłopaki szybko nalali mi na rozgrzewkę. pół szklanki spirytusu. walnąłem jednym haustem, a ktoś na popitkę podał mi szklankę gorącej herbaty. jeszce nigdy nie porzygałem się w 5 sek od rozpoczęcia picia. kto chce rzucić kamień, niech najpierw sam spróbuje
Ciekawostka jest taka, że w tym roku do seminariów zgłosiło się nieco więcej chętnych, niż w zeszłym. To, że stało się to po kilku orgiach raczej przypadkiem nie jest :)
A paznokcie u każdej ręki w innym kolorze bo co, kierunki jej się mylą?