Moim zdaniem widzi swoje odbicie i walczy z konkurentem. U mnie w tamtym roku tak robił kos. Gdybym nie zasłonił okna to by się zabił od tego tłuczenia w szybę.
Przecież na wsiach to normalne. Gdy ja przyjeżdżałem z mamą na wieś to zawsze najbardziej bałem się tego całowania. Zawsze od razu odwracałem głowę i nadstawiałem policzek aby jakaś ciocia czy wujek przypadkiem w usta mnie nie pocałował.
Moim zdaniem widzi swoje odbicie i walczy z konkurentem. U mnie w tamtym roku tak robił kos. Gdybym nie zasłonił okna to by się zabił od tego tłuczenia w szybę.