Przecież to jest orzeł duszony w sosie z podgrzybków z żurawiną i kaparami. Owinięty włoską szarfą tagliatelle al dente z rozmarynem. Albo to była kaczka w buraczkach (chyba pomyliłam bajki).
bo koncertuje za darmo, mieszka pod mostem, nie dostaje tantiemów za swoje utwory i nie zdążyła odłożyć po 80 latach płacenia minimalnego ZUSu i podatków . ;) zamknęła by ryja bo to jedzie żenadą.
ile to nagranie ma lat? obstawiam że z 10.