Komu się nie zdarzyła taka sytuacja niech pierwszy rzuci kamieniem. Sam byłem świadkiem, jak wpadł gościu na stację benzynową (byłem wtedy przy kasie) i mówi, że przyjechał bo zapomniał zapłącić. Na co pracownicy stacji, że nic się nie stało, że znają go. A jakby go nie znali? Zadzwoniliby po policję i miałby przypał. Zdarza się i tyle.
Przypominam że Obecnie mamy do czynienia z zapaścią nfz-u ograniczeniem dostępu do usług medycznych i to uważam za najistotniejszy problem A nie pie.lenie tuska o ceglach
Komu się nie zdarzyła taka sytuacja niech pierwszy rzuci kamieniem. Sam byłem świadkiem, jak wpadł gościu na stację benzynową (byłem wtedy przy kasie) i mówi, że przyjechał bo zapomniał zapłącić. Na co pracownicy stacji, że nic się nie stało, że znają go. A jakby go nie znali? Zadzwoniliby po policję i miałby przypał. Zdarza się i tyle.