Bycie politykiem powinno być dozwolone dopiero po przepracowaniu minimum 10 lat jako zwykły obywatel, żeby zobaczył i nauczył się jak się żyje zwykłym obywatelom, a samo politykowanie powinno być też maksymalnie możliwe przez 10 lat, żeby po swojej kadencji, dany polityk zobaczył, jak się żyje obywatelom po zmianach jakie wprowadził. Od razu korupcja by się znacznie zmniejszyła, jak i to całe okradanie państwa i robienie dobrze tylko wkoło siebie...
To przejeżdżanie ludzi na pasach to jakieś hobby komuchów. Cimoszewicz, Najsztub etc. Oczywiście uniewinnienie z powodu wtargnięcia babci z dużą prędkością na pasy to już jawna kpina, bo to wyrok godny sądu radzieckiego, ale pewnie sędzia kształcił się w tamtym systemie, więc wszystko jasne.
Super plan!