Pinokio w słynnej podsłuchanej rozmowie wyraźnie mówił co jest najlepsze na obniżenie oczekiwań obywateli. Wojną, Panie i Panowie... Pomagajmy, ale nie obniżajmy naszych standardów bo...
Myślę czasem, że to sen. Co tydzień chadzałem do kościoła i w końcu zrozumiałem, w wieku 60 lat, że On jest, ale nie tam i nie w Watykanie. To instytucja, stricte, biznesowa.
O co chodzi? Że wiozą ciała żołnierzy do kraju? A co mają je teleportować, czy konno przewozić? Skąd wiadomo, że tam są w ogóle ciała i dokąd jadą te samochody, w którą stronę?
Lata mnie to, kupuję tam gdzie taniej i nie ulegam tej histerii. Na zachodzie już dawno przestali się tym przejmować i robią biznes z ruskimi bez skrępowania. Rynek gdzie jest ponad 140mln konsumentów, nie zniknie z mapy świata, a ten co tam będzie jak wojna się skończy, zrobi interes życia.
Pinokio w słynnej podsłuchanej rozmowie wyraźnie mówił co jest najlepsze na obniżenie oczekiwań obywateli. Wojną, Panie i Panowie... Pomagajmy, ale nie obniżajmy naszych standardów bo...