Mnie najbardziej rozwaliła reakcja ludzi na film Sekielskich. Ogromne zdziwienie w stylu - to takie akcje się dzieją? W kościele? Jakby prze ostatnia dekadę nie wychodzili z piwnicy bez prądu.
Jak ktoś ma zamiar działać, to nie grozi publicznie publicznie znanej osobie.
Jak ktoś grozi, to nie działa.
Albo z tymi grożbami jest tak jak z grożbami w sprawie Komisji Śledczej w sprawie afery Rywina. Ktoś pamięta ? Giertych też wtedy mówił, że dostawał SMSy z groźbami śmierci. Jak ta historia lubi się powtarzać.
Coś pięknego! Ma na co zasłużył :) Jeśli jeździ jak dzban, to niech płaci jak dzban :)