Jestem osobą niewierzącą. Nie wierzę w bajki o Jezusku i i jego tacie, nie chodzę do kościoła, nie przyjmuję księdza, nie obchodzę świąt (pracuję online, posiadam swój biznes, więc pracuję kiedy chcę, mogę pracować w wigilię, dla mnie moja praca to przyjemność). I co najważniejsze - tym samym odcięłam się od kościoła i na niego nie płacę. :)
Proste jak jebanie.
Jak jestes kolega komuchow z rzadu czy mediow to mozesz doslownie zrobic wszystko w tym kraju bez zadnych konsekwencji i nie ma zadnej gornej granicy. Jako przyklad: Piotr Najsztub jechal nie ubezpieczonym samochodem, bez prawka i smiertelnie potracil kobiete na przejsciu dla pieszych. "Sąd" go UNIEWINNIL...
no zwykły Seba z puszką sprayu to to nie był...