A kiedyś w latach 60-tych brało się "Mosina" z lunetą marki Zeiss Jena i waliło się do gościa z odległości 800/1200 m i po "ptokach", a dzisiaj bez komputera nawet wys**ć się nie potrafią.
Pozdrawiam kolejnych id****w ! Dla mnie odpowiedź jest jasna - o godzinie 6. Nie bawmy się w zagadki typu - ile czasu leżał w łóżku zanim zasnął a ile czasu leżał w łóżku po przebudzeniu.
Jeszcze więcej kasy trzeba dać na telewizję rządową, na kościół, na lekcje religii, jeszcze parę razy trzeba zreformować szkolnictwo, do tego jeszcze kilka nowych komisji smoleńskich i rządowych fundacji. Podejrzewam, że wtedy pleśń będzie rarytasem.
A kiedyś w latach 60-tych brało się "Mosina" z lunetą marki Zeiss Jena i waliło się do gościa z odległości 800/1200 m i po "ptokach", a dzisiaj bez komputera nawet wys**ć się nie potrafią.